Hej.
Mój problem polega na tym, że niektóre osoby pałają przeogromną nienawiścią do innych. Jedna ze stron cierpi, a druga potrafi się świetnie bawić!
Nie rozpisując się, mam nadzieję - wręcz głęboką -, iż będzie coś z tym zrobione
Odpowiedź.:
Bry, bry.
Rozumiem Twój problem. Polega on na tym, że nie wiem po której Ty jesteś stronie, ciepiącej czy dobrze bawiącej się.. Nevermind.
Mianowicie polega on na tym, że jeśli jesteś na stronie cierpiącej i tą osobę lubisz/ lubiłeś/lubiłaś, to proste.
Przywiązałeś się do tej osoby i trudno Ci sie pogodzić ze stratą kumpla/przyjaciela.
Chyba, że każdy Cie osądza o coś co nie zrobiłeś. Wtedy najlepiej spróbować to wyjaśnić na spokojnie, jeśli sie da. Jeśli ktoś nienawidzi Ciebie, to moze olej to i żyj po swojemu, bo próbowania się pogodzić z taką osobą która Cie nienawidzi, nic raczej nie da. Chyba, że uda wam się jakoś pogadać normalnie i spokojnie, bez sprzeczek czy czegokolwiek. Najlepiej sam na sam, bez osób trzecich, które by się wtrącały. A jeśli macie kłótnie, czy coś to ochłońcie i nie piszcie/gadajcie ze sobą. A jak spotkasz tą osobe, to przywitaj się, a nie warczeć, to nic nie da.
Odpowiedź2.:
Jesli jesteś po stronie cieszącej się to co Cie to obchodzi jak ktoś się czuje po tamtej drugiej?
A jak Cie to interesuje. to po cholerę dzierżysz do drugiej osoby nienawiść? Nie lepiej żyć w zgodzie?
Raczej Ci niczego nie zabiła, ani nie zamierza. A jak zamierza TO OLEJ TO. Nie trudne, co?
Jak śmiejesz się z drugiej osoby, bo cierpi to z Tobą jest coś nie tak... Może lepiej przeprosić? Porozmawiać/pisać? Moze cos się wyjaśni i będzie normalnie?
A jeśli masz dalszy z czymś problem to zgłoś się do psychologa..
--------------------------------------------------------
To pierwszy Mój rozwiązany problem, mam nadzieje, ze troche pomogłam, wiem jakoś nie kreatywne to, ale próbowałam to opisać własnymi słowami... Także dziękuje.
Mój problem polega na tym, że niektóre osoby pałają przeogromną nienawiścią do innych. Jedna ze stron cierpi, a druga potrafi się świetnie bawić!
Nie rozpisując się, mam nadzieję - wręcz głęboką -, iż będzie coś z tym zrobione
Odpowiedź.:
Bry, bry.
Rozumiem Twój problem. Polega on na tym, że nie wiem po której Ty jesteś stronie, ciepiącej czy dobrze bawiącej się.. Nevermind.
Mianowicie polega on na tym, że jeśli jesteś na stronie cierpiącej i tą osobę lubisz/ lubiłeś/lubiłaś, to proste.
Przywiązałeś się do tej osoby i trudno Ci sie pogodzić ze stratą kumpla/przyjaciela.
Chyba, że każdy Cie osądza o coś co nie zrobiłeś. Wtedy najlepiej spróbować to wyjaśnić na spokojnie, jeśli sie da. Jeśli ktoś nienawidzi Ciebie, to moze olej to i żyj po swojemu, bo próbowania się pogodzić z taką osobą która Cie nienawidzi, nic raczej nie da. Chyba, że uda wam się jakoś pogadać normalnie i spokojnie, bez sprzeczek czy czegokolwiek. Najlepiej sam na sam, bez osób trzecich, które by się wtrącały. A jeśli macie kłótnie, czy coś to ochłońcie i nie piszcie/gadajcie ze sobą. A jak spotkasz tą osobe, to przywitaj się, a nie warczeć, to nic nie da.
Odpowiedź2.:
Jesli jesteś po stronie cieszącej się to co Cie to obchodzi jak ktoś się czuje po tamtej drugiej?
A jak Cie to interesuje. to po cholerę dzierżysz do drugiej osoby nienawiść? Nie lepiej żyć w zgodzie?
Raczej Ci niczego nie zabiła, ani nie zamierza. A jak zamierza TO OLEJ TO. Nie trudne, co?
Jak śmiejesz się z drugiej osoby, bo cierpi to z Tobą jest coś nie tak... Może lepiej przeprosić? Porozmawiać/pisać? Moze cos się wyjaśni i będzie normalnie?
A jeśli masz dalszy z czymś problem to zgłoś się do psychologa..
--------------------------------------------------------
To pierwszy Mój rozwiązany problem, mam nadzieje, ze troche pomogłam, wiem jakoś nie kreatywne to, ale próbowałam to opisać własnymi słowami... Także dziękuje.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz